Nowoczesna tradycja: Kapliczki różańcowe na szlaku Kicin–Wierzenica
Polna droga łącząca Kicin z Wierzenicą to jedna z najpiękniejszych tras spacerowych w otulinie Puszczy Zielonka. Od kilku lat ten malowniczy trakt zyskał nowy, duchowy wymiar. Wszystko za sprawą kapliczek drogi krzyżowej i różańcowej, które stały się nieodłącznym elementem lokalnego krajobrazu, jednocząc mieszkańców sąsiednich parafii i gmin.
Od pomysłu do uroczystego poświęcenia
Historia powstania tych obiektów sakralnych sięga 2011 roku. To wtedy narodziła się idea stworzenia szlaku modlitewnego, który połączyłby obie miejscowości. Inicjatywa była owocem współpracy Patrycji Owczarzak ze Związku Międzygminnego „Puszcza Zielonka” oraz proboszczów z Kicina i Wierzenicy.
Realizacja projektu wymagała czasu i zaangażowania lokalnych artystów. W 2014 roku Jacek Napiontek z Kicina opracował projekt architektoniczny kapliczek, dbając o to, by ich forma współgrała z naturalnym otoczeniem. Wyjątkową oprawę artystyczną nadał im natomiast Piotr Woliński – ceniony rzeźbiarz, znany m.in. z autorstwa statuetki św. Mikołaja dla „Przyjaciół Wierzenicy”. To on wykonał misterne płaskorzeźby różańcowe, które zdobią poszczególne stacje.
Ważny moment dla lokalnej wspólnoty
Finał prac nastąpił jesienią 2016 roku. Uroczyste poświęcenie kapliczek odbyło się 2 października 2016 roku, stając się wielkim wydarzeniem dla regionu. W nabożeństwie, któremu przewodniczył ks. biskup Grzegorz Balcerek, wzięli udział liczni wierni oraz przedstawiciele władz samorządowych z burmistrzem Marianem Szkudlarkiem na czele.
Szlak dla każdego
Dziś kapliczki na drodze z Kicina do Wierzenicy pełnią wiele funkcji:
- Miejsce modlitwy: Są celem pielgrzymek i nabożeństw plenerowych.
- Przystanek dla turystów: Pozwalają na chwilę refleksji podczas wycieczek rowerowych lub pieszych wędrówek.
- Symbol współpracy: Stanowią dowód na to, jak wspólna inicjatywa mieszkańców i społeczników może wzbogacić przestrzeń publiczną.
Spacer tą drogą to doskonała okazja, by podziwiać kunszt rzeźbiarski Piotra Wolińskiego i poczuć spokój, jaki bije od tych skromnych, a zarazem pięknych form małej architektury.







































