Cmentarz ewangelicki w Klinach – od zapomnienia do godnej pamięci
W centrum wsi Kliny, przy drodze z Kicina do Kobylnicy, znajduje się miejsce, które jest niemym świadkiem burzliwej historii regionu. Pozostałości dawnego cmentarza ewangelickiego to dziś nie tylko zabytek, ale przede wszystkim symbol lokalnej pamięci i wspólnej pracy mieszkańców na rzecz przywrócenia godności temu miejscu.
Historia i tragiczne losy powojenne
Cmentarz został założony w XIX wieku i pierwotnie zajmował obszar 0,12 ha. Przed II wojną światową był to teren zadbany, z wieloma nagrobkami z czarnego marmuru, ogrodzony kutym żelaznym płotem. Jedną z najbardziej poruszających historii związanych z tym miejscem są losy ostatniej osoby pochowanej tu w czasie wojny – Niemki o nazwisku Danke. Jako matka trojga dzieci, ufna w swoją niewinność, nie uciekła przed frontem. Została jednak rozstrzelana przez żołnierzy radzieckich, a jej dzieci ocalały dzięki pomocy polskich sąsiadów.
Niestety, lata powojenne przyniosły dewastację. Cmentarz oficjalnie zamknięto w 1961 roku, ale proces niszczenia zaczął się znacznie wcześniej. Marmurowe nagrobki rozbito, metalowe ogrodzenie rozkradziono, a teren przez dekady służył jako lokalne wysypisko śmieci.
Wielkie sprzątanie i nowa rola
Przełom nastąpił w 1992 roku. Z inicjatywy mieszkańców Klin, ówczesnego proboszcza z Kicina oraz Urzędu Gminy Czerwonak, rozpoczęto żmudne prace porządkowe. Skalę zaniedbania najlepiej obrazuje fakt, że z niewielkiego terenu wywieziono aż 50 przyczep gruzu i odpadów.
Dziś dawna nekropolia jest jednym z najbardziej uporządkowanych obiektów tego typu w okolicach Puszczy Zielonki. Teren został ogrodzony drewnianym płotem, wyłożono alejki kostką brukową i postawiono krzyż. Przy wejściu wita odwiedzających kapliczka z figurą Najświętszego Serca Jezusowego, a obok niej zachowano trzy zdekompletowane, historyczne nagrobki z widocznymi nazwiskami.
Miejsce modlitwy i refleksji
Obecnie dawny cmentarz pełni nową funkcję w życiu społeczności. Wybudowano tu wiatę dla celebransa oraz ustawiono ławy, dzięki czemu miejsce to służy do odprawiania mszy polowych (np. w trakcie oktawy Bożego Ciała) czy święcenia pokarmów. To wyjątkowy przykład tego, jak dawna nekropolia innowierców, po latach zapomnienia, stała się ważnym i zadbanym punktem na duchowej oraz turystycznej mapie gminy.
Źródło: „Śladami wiary po puszczy zielonce” Marlena Giżycka, Tomasz M. Sobalak
Sorry, no records were found. Please adjust your search criteria and try again.
Sorry, unable to load the Maps API.



